czwartek, 21 listopada 2013

2.

Ponieważ ostatnio mam trochę więcej czasu lubię spożytkowywać go na modny ostatnio slow life. Lubię się nie spieszyć i mocno przeżywać każdą chwilę. Być w niej i cieszyć się nią, rozkoszować każdą jej sekundą. Lubię też jeść smacznie i zdrowo. Sprawia mi przyjemność podejmowanie decyzji o tym co zjem. Lubię też przekonywać siebie, że zostanie w domu niczego nie zmieni, że niewiele zrobię w te dwie godziny, lub jak czasu jest mniej to godzinę. A na siłowni, czy też raczej CrossFicie lubię dawać z siebie wszystko a jak się da to jeszcze trochę więcej.  Ja się nie cieszę na niezwykle modne i nadużywane ostatnio "endorfinki". Prawdę mówiąc zjedzenie czekolady też je wyzwala. Czy wy też je lubicie?
W każdym bądź razie wracając do jedzenia to lubię jedzeniową klasykę. Typowe śniadania są super i naprawdę nic nie trzeba do nich dodawać - jajecznica, jajko na miękko, omlet, owsianka, twarożek, kanapki a do tego mocna kawa. Ale czasami wolę coś innego. Croissant z masłem obowiązkowo z cafee latte. Sobotnie poranki zapraszają do takiej rozpusty. Albo lekka zmiana klasycznej kanapki. Grahamka wysmarowana awokado a na niej najróżniejsze dodatki - sałata, oliwki (koniecznie czarne i zielone), pomidor, papryka, natka. Mniaaam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz